Bet1x2.net
Kilka słów o mnie i blogu: zludna.bet1x2.net
Dominika - jedyna kobieta na pokładzie Bet1x2 :-) Fanka tenisa (bekhendu Haas'a, czarowania Youzhn'ego i magii Santoro), sportów zimowych, Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec. Na blogu będę pisała przede wszystkim o tym, co kocham, ale nie zapominając, że celem jest oczywiście ogranie buka! Zapraszam do lektury!

Ferrer/Robredo - Peya/Petzshner 2 @1.8

Z jednej strony siatki moi ulubieni debliści, a z drugiej Hiszpanie, którzy z deblem mają niewiele wspólnego. Ogólnie para austriacko-niemiecka jest stworzona własnie do gry ze sobą, widać, że są mocno zgrani, mimo że teraz mieli trochę przerwy w grze od siebie. Peya w Davisie ostatnio w singlu pokonał Bogdanovica, a Petzi w Bangkoku Safina i Zvereva, by ulec Monfilsowi (w sumie nieznacznie). Petzi w US Open grał w parze ze swoim rodakiem Kasem i dotarł tam aż do ćwierćfinału, po drodze eliminując: Bjorkman/Ulleyt, Damm/Vizner. Peya raczej jest na poziomie Kasa. Po drugiej stronie siatki Hiszpanie, dla których singiel jest priorytetem. Robredo broni punktów za finał (nie z tego turnieju, ale z tego tygodnia), więc szybka odpadka jest niemożliwa. Ferrer zresztą również. Robredo jeszcze deblistą jest w miarę znośnym, bo w parze z Nadalem wygrał w Monte Carlo, a z Roitmanem był w półfinale US OPen (to był kosmiczny turniej), a Ferrer jedynie grał w półfinale Bastad z Lopezem. Ferrer ogólnie ostatnio katastrofa, bo przegrał w singlu w Pekinie z Selą, więc wypadałoby się sprężyć. Grał tam też w grze podwójnej z Almagro, ale gry trafili na typowych deblistów, to polegli. Ogólnie Ferrer niewiele grywa w deblu, odpada najczęściej bardzo szybko, niezależnie od tego, z kim gra w parze. Robredo też, poza wymienionymi wcześniej sukcesami, więcej ich nie ma na koncie w tym sezonie, lepiej na clayu, a na hardzie poza US Open, max drugie rundy. Tydzień temu odpadka w drugiej rundzie. Petzi za to zaszalał w singlu, teraz pewnie ktoś go zatrzyma, ale w deblu jest naprawdę dobry. Po tym kursie mogę zagrać.

Iveta Benesova - Yanina Wickmayer 2 @1.85

Ciągle nie mogę zrozumieć, dlaczego faworytką tego spotkania jest Czeszka. W rankingu jest niby 26 miejsc wyżej, ale to, co ostatnio prezentuje na korcie, to jest tragedia. Na początek - grały ze sobą 2 sezony temu w Luxemburgu, ale przypomnę, że wtedy Belgijka miała chyba jeszcze 16 lat, więc ciężko brać pod uwagę tamto spotkanie. O ile Czeszka na clayu gra w miarę poprawnie, to nie można tego powiedzieć, o występach na hardzie. Na clayu wygrała challenger, była w finale w Estoril, całkiem znośnie poszło jej w Pradze, Rzymie i Paryżu. Podczas Wimbledonu w pierwszej rundzie grała z Radwańską i miała problemy z przebiciem piłki na drugą stronę! Nie dało się oglądać tego meczu, bo Benesova gra dość urozmaicony tenis (a przynajmniej się stara), ale tego dnia nie wychodziło jej nic. Później też ciekawie nie było. W Sztokholmie (słaba obsada) ćwierćfinał - w Pekinie dzięki kreczowi Mirzy druga runda, Forest Hills (jeszcze słabsza obsada) - aż półfinał, US Open - druga runda, a w zeszłym tygodniu w Pekinie pokonała dwie Chinki (w tym drugą w trzech setach), by odpaść w kwalach ze Shvedovą, ale wejść do turnieju głównego, jako LL i tam dość szybko uległa Chaki. Ogromne ilości błędów i ogólnie - ryzyko w jej wypadku nie popłaca. O Wickmayer pisałam trochę przy okazji poprzedniego turnieju. Dodam jeszcze, że można liczyć, że ze strony Belgijki mogło nastąpić nareszcie jakieś przebudzenie. Pokonała Rybarikovą i Chan, ale uległa Kanepi. Kanepi aktualnie cenię sobie dużo wyżej od Benesovej. Do obejrzenia: http://www.youtube.com/watch?v=3eOkwtY7HoQ - niezłe warunki fizyczne i naprawdę niezła technika.

Michelle Larcher De Brito - Andreja Klepac 1 @1.45

SPotkanie, które wydaje się być dość proste. Różnica miejsc w rankingu - 4 (wyżej Słowenka), różnica wieku - 7 lat. Znów nie będę się rozpisywać o talencie Portugalki, bo sporo razy już to w tym sezonie czyniłam, przypomnę tylko ostatnie turnieje - w Montrealu 3 runda (pokonała Pennettę, urwała seta Kuznetsovej) i w US Open nie zdołała przejść kwali, poległa w trzeciej rundzie z Olaru. Ogólnie dziewczyna zadziwia, ma 15 lat, wygrała w ubiegłym roku Orange Bowl i już ma gdzieś turnieje juniorskie, bo w nich nie startuje - coś na miarę Hingis, chociaż sukcesy jeszcze nie do końca te. Portugalka naprawdę ma dobry sezon, zarówno, jak na swój wiek, jak i doświadcznie (albo jego brak, jak kto woli), tym razem przeciwniczką jest Słowenka, lat 22. Klepac ma na koncie ćwierćfinał w Pattayi i Istanbule (clay), a także w Budapeszcie finał (pokonała Szavay i Sprem), a potem nędza, przegrywała wszystko, jak leci, bilans tego sezonu: 20-30, a na hardzie 7-15, więc tragedia. O ile na clayu miałaby jakieś szanse, teraz ich nie widzę. Warunki fizyczne też nie są nadzwyczajne, bo 175cm. POrtugalka według oficjalnej WTA ma 165cm, ale ciekawe kiedy to aktualizowano... Wracając do Klepac - porażki ostatnie z Barrois, Youan, Ditty, Sugiyamą, Nagy i Savchuk - od większości tych zawodniczek, jak dla mnie, Portugalka jest jeszcze lepsza. Ogólnie ciężko się dopatrzeć, by na hardzie pokonała w swojej karierze kogoś znaczącego - ewentualnie Wodziankę i Ulkę Radwańską. Z dużym znakiem zapytania. Michelle i już.


źródło: betonline.net.pl

Niestety nie mam czasu napisać analizy z kilku względów. Przede wszystkim właśnie się przeprowadzam, a poza tym w piątek czeka mnie wybitnie ciężki egzamin. No dobra, sam egzamin ciężki nie jest, ale niestety wykładowca ocenia, jak chce, więc proszę o trzymanie kciuków.

Wrzucam dwa typy - Makarova i Kubot. Przejrzane, troszkę skonsultowane (pozdrawiam za ten tydzień ;) )


Jill Craybas - Akgul Amanmuradova 1 @1.6

Amerykanka to jedna ze starszych zawodniczek w tourze i generalnie nie ma żadnych gigantycznych sukcesów na swoim koncie, ale gra dosyć równo i niewiele ma na koncie (w tym sezonie) porażek z nowicjuszkami na hardzie. Bo na hardzie radzi sobie najlepiej. Zagrała nawet w finale w Pattayi w tym sezonie - tam właśnie pokonała Akgul. Ogólnie H2H 2-0 na jej korzyść:
15/2008 WTA Amelia Island (USA) Clay Jill Craybas Akgul Amanmuradova 7-6(1) 7-6(4) First 1.7 -
2.13
6/2008 WTA Pattaya City (THA) Hard Jill Craybas Akgul Amanmuradova 6-4 6-0 1/2 1.89 -
1.89
Oba spotkania w tym sezonie. Cóż - Craybas po prostu przegrywa tylko z wyżej notowanymi, choć i im potrafi sprawić problemy. Jeśli chodzi o Domachowską, to Marta po prostu ma na nią jakiś patent. W sumie najważniejszym argumentem jest postawa Uzbeczki. Podczas US Open z Dementievą zagrała niezłe spotkanie, komentatorzy ją mocno wychwalili i widać było, że nawierzchnie szybkie jej sprzyjają, że ma mocne podanie, zmusza do biegania (choć sama nie biega jakoś genialnie, ale gra dosyć mądrze. Jednak po US Open wszystko wyparowało. Z Korrytsevą powinna wygrać. W spotkaniu z Domachowską kursy były wyrównane. Marta lubi grać z mocno uderzającymi, wie też, jak zmusić do biegania przeciwniczkę, ale pod jednym warunkiem, że nie popełnia błędów. No i stało się. Co zrobiła Marta? Pobiła rekord świata. 25 podwójnych błędów serwisowych, czyli 25 punktów za darmo dla Uzbeczki. Ogólnie wygrała ledwo Uzbeczka, mimo że przy tej ilości darmowych punktów powinno być łatwo. Po swoim podaniu nie wygrała nawet 50% piłek, jeśli chodzi o Craybas, to zafundowała przeciwniczce rowerek, więc nie ma o czym mówić.

Chan Y.-J. - Wickmayer Y. 2 @2.1

Typ na przełamanie. Spodziewałam się, że Yaninka po raz kolejny oberwie, szczególnie, że grała z Rybarikovą, która no cóż - jest młoda, gra całkiem niezły tenis, a przede wszystkim nie zaliczała takiego doła, jak Belgijka. Okazało się, że z Belgijką jest już w porządku. Ogólnie to jeden z większych talentów, ma spore szanse na zaistnienie w czołówce, na to oczywiście potrzeba czasu, a aktualnie punktów. We wspomnianym przeze mnie spotkaniu zagrała nieźle, aż 65% punktów po własnym podaniu robi wrażenie. Została przełamana 2 razy, ale ogólnie dała tylko 3 szanse na to przeciwniczce. Ogólnie nie jest to zły wynik, bo jak wspominałam - Rybarikova słabą przeciwniczką nie była. Jeśli chodzi o przeciwniczkę dzisiejszą, to Yuang-Jan Chan jest połówką debla Chan/Chuang, który w drugiej części sezonu przechodzi znaczny kryzys, panie po US Open się rozstały (na chwilę?). Singlistką nadzwyczajną nie jest tenisistka z Tajpeju. W zeszłym sezonie doszła do finału turnieju z bardzo słabą obsadą w Bangkoku, a w tym sezonie - ćwierćfinał w Pattayi, trzecia runda Indian Wells i ćwierćfinał w Bali niedawno. Ale nie ma na liście pokonanych nadzwyczajnych nazwisk, to raczej nadzwyczajne nazwiska mają ją na liście (Bacsinszky, Azarenka, Pironkova - a nawet 2x Amanmuradova). Ona na koncie ma Bammer (w pierwszej części sezonu forma Austriaczki była pod kreską), Rezai (Francuzka ma ogromne problemy ze związkiem, co wpływa na jej wyniki) i ewentualnie Peng. Tylko czy pokonanie Peng jest takim wielkim wyczynem? Chinka ostatnio spisuje się poniżej swoich możliwości. Tu w pierwszejrundzie po dość długim meczu pokonała Marę Santangelo. Szkoda, że Włoszka nie może po kontuzji wrócić do formy. Nic ciekawego nie zagrala Chan, właściwie punktów nałapała dzięki beznadziejnemu drugiemu podaniu przeciwniczki. Jak każda Azjatka - Chan dużo biega, umiejętności deblowe ma. Faworytką Belgijka w tym spotkaniu nie jest, ale sądzę, że może sprawić malutką niespodziankę, jeśli zagra tak, jak ze Słowaczką.

źródło: betonline.net.pl

Camille Pin - Arantxa Rus 2 @2.67

No i znów gramy Holenderkę. Tym razem zawodniczka najtrudniejsza, bo najsolidniejsza. Dulko zupełnie nie w formie, Wickmayer też w dołku, a Pin ciągle gra na tym samym poziomie. Krótko o Rus i jej spotkaniu z Dulko - lekko mnie rozczarowała, bo serwowała gorzej i dała tym razem 7 okazji rywalce do przełamania i w sumie dała się przełamać 2 razy, ale to przełamanie w drugim secie wielkiego wypływu na mecz nie miało. Generalnie mocna psychicznie jest Rus, bo w krytycznych momentach nieźle serwowała. Ogólnie serwis dobry, a 60% piłek wygranych po drugim podaniu, to świetny wynik, szkoda, że tylko 61% po pierwszym, ale to da się poprawić. Jeśli chodzi o Pin, to jedna z tych tenisistek, których styl gry mnie odpycha. Ot taka, solidna przebijaczka. Ogólnie średnio rusza się po korcie, podanie przeciętne, a do tego wykonuje przy nim jakiś dziwny ruch, nie do końca mogę go zidentyfikować. No najważniejsze jest to, że gra równo, sporo trafia, ale to może nie wystarczyć. W pierwszej rundzie szybko z Yanchong Chen (369 WTA), 3 DF i raz nawet została przełamana. W drugiej rundzie Alla Kudryvatseva, która na luzie powinna wygrać to spotkanie, ale oczywiście nie wyszło. W trzech dziwacznych setach wygrała Francuzka 2-6, 6-0, 6-2. 4 DF-y i 36% piłek wygranych po drugim podaniu. A do tego 3 razy została złamana w pierwszym secie, w drugim Alla poszła spać, a w trzecim miała 5 szans, ale grała tak beznadziejnie, że nie dała rady. Ale ten % z drugiego podania - tragedia, w pierwszym secie było nawet tylko 27%. A na deserek ładna praca nóg i fajny bekhend młodej juniorki http://www.youtube.com/watch?v=3q1f6Dt5u3c. Jeszcze dodam, że młode talenty radzą sobie z Pin - Lisicki, Cetkovska, Rezai, Cirstea, Cibulkova, Paszek.

Thiemo De Bakker - Hyung-Taik Lee 1 @1.62

Tym razem coś z Pucharu Davisa. Panowie grają w Holandii (play-offy), więc grają na clayu, gdzie są po prostu lepsi. Sporo razy pisałam o Thiemo już w tym sezonie, dlatego pewnie niektórzy już pamiętają, że warto było w niego inwestować. Po Amersfoort grał w trzech challengerach. W Manerbio, gdzie doszedł do trzeciej rundy i pokonał Pashanskiego, w Freudenstadt przegrał z Brandsem (Niemiec w formie wtedy był, generalnie też ciekawy zawodnik dysponujący świetnym podaniem i przy tym świetnymi warunkami fizycznymi), no i ostatnio w Alphen Aan Den Rijn (ciekawa nazwa), gdzie pokonał doświadczonego Vicente, wiecznego challengerowca, a w ćwierćfinale po walce przegrał z rodakiem (partnerującym mu tu w Davisie) - "dobrze mi wychodzi" Jesse Huta Galungiem. Dobre warunki fizyczne u Thiemo, co zawsze powtarzam, a do tego naprawdę niezła technika. http://www.youtube.com/watch?v=dsMzrg2en4c- ćwiczył również Thiemo sprawność fizyczną, ogólnie nie mam wątpliwości, że ten zawodnik potrzebuje punktów i doświadczenia i powinien w pierwszej setce zagościć. Przy okazji można zerknąć, jak wysoki jest Holender. Przeciwnik utytułowany, ale zmagający się z kontuzjami. W tym sezonie znów odnowiła się kontuzja kolana i niestety Lee zupełnie stracony sezon poza jednym występem w Indian Wells na hardzie, gdzie pokonał Llodrę, Nieminena i Ferrera, by odpaść szybko i gładko z Wawrinką. Wystąpił w Pekinie - odpadka z Rafaelem Arevalo-Gonzalezem (375 ATP). W US Open szukał szczęścia z Seppim, ale też odpadka. Powrót na clay w Bukareszcie i też odpadka - tym razem z Montanesem. Generalnie Lee lepsze wyniki ma na szybkich nawierzchniach, na clayu ma bilans ujemny i wyraźnie widać różnicę w jego grze. Koreańczyk trochę niższy i niestety, ale w tym sezonie popełnia ogromne ilości podwójnych błędów. Na tej nawierzchni jakoś mi się nie widzi. Poza tym atmosfera na trybunach podczas Pucharu Davisa a podczas zwykłego turnieju jest zupełnie inna...
+ Holandia - Korea 1 @1.52

David Ferrer - Andy Roddick 2 @3.38

Kurs parodia. Wszystko da się zrozumieć - mecz jest w Hiszpanii i mecz jest rozgrywany na clayu, a dodatkowo panowie na clayu się ze sobą nie spotkali. W H2H jest 3-2 na korzyść Ferrera, ale czy to znaczy, że kurs, który nie sięga nawet 1.4 warto grać? Zdecydowanie nie. Oprócz typu na Roddicka, warto poszukać handicapów, ale to później. 12cm różnicy między panami. Ogromna różnica przy serwisie, jeśli Roddick nie ma akurat złego dnia (a wydaje się, że po US Open już jest okej z jego grą), to nawet na clayu potrafi świetnie serwować. Pamiętacie tą akcję?http://www.youtube.com/watch?v=yXL-gtksKY8Generalnie zawodnicy pokroju Roddicka grają gorzej na clayu, ale to nie znaczy, że źle. Ten sezon w wykonaniu A-Rodda przeciętny w porównaniu do poprzednich, ale źle nie było. Wygrana pokazówka w Kooyong (najbardziej prestiżowa), wygrana w San Jose, wygrana z Melzerem na clayu w Davisie, wygrana w Dubaju, półfinał w Miami, półfinał na clayu w Rzymie (pokonał Robredo!), półfinał w Londynie na trawie, finał w Los Angeles i ćwierćfinał US Open. Tylko jeden turniej na clayu w wyniku kontuzji odniesionej w Rzymie - kontuzja pleców, ale po powrocie już było w porządku. Ogólnie wygrał nawet 3 turnieje na clayu, a 3 razy grał w finale. W Pucharze Davisa na clayu w sumie nie tak źle. Ferrer też bez polotu w tym sezonie. W poprzednim przecież grał w finale w Szanghaju. Ćwierćfinał Australian Open, wygrana w Valencii, finał w Barcelonie, a potem porażka w pierwszej rundzie w Rzymie, w drugiej w Hamburgu i tylko ćwierćfinał French Open, mimo łatwej drabinki, słabo tam grał. O dziwo wygrał na trawie w Hertogenbosh i to zwycięstwo sprawiło, że później było źle. 3 runda WImbledonu, półfinał w Bastad (nie miał tam z kim grać) i porażki na hardzie z Gasquetem, Lapenttim, Tipsarevicem i w trzeciej rundzie US Open z... Keiem Nishikorim. Widziałam go tam w pierwszej rundzie i furory nie zrobił. W sumie sprawa wygląda tak, z Nadalem raczej szans nie ma ani A-Rod, ani Querrey, więc dużo zależy od tego spotkania. Progres u obu panów zupełnie odwrotny - wraz z biegiem sezonu forma u Hiszpana gorsza, u Amerykanina po kontuzji forma rośnie. Jeśli będzie gdzieś handi większe, niż +4.5 gema, to można grać. 2 za najniższą stawkę.

źródło: betonline.net.pl

Gisela Dulko - Arantxa Rus 2 @2.5

Znowu dużo pisałam ostatnimi czasy o Dulko, o Rus tylko raz, a do tego nie miałam dostępu do jej juniorskich wyników, nadrobię to tym razem. Więc tak - jeśli chodzi o wyniki w najbardziej prestiżowej juniorskiej imprezie, czyli Orange Bowl, to w roku 2007 osiągnęła półfinał, odpadając tam z Larcher De Brito. Jak wspominałam wcześniej - wygrała juniorski turniej Australian Open, French Open - półfinał, Wimbledon - ćwierćfinał, a w US Open odpadła w pierwszej rundzie, ale ogólnie na hardzie ma trochę wygranych spotkań. Kogo ogólnie ma na liście pokonanych: Zaniewską, Brengle, Moore, Piter i Vierin. W sumie te ostatnie juniorki poza Portugalką, jeszcze nie są znane, więc trudno cokolwiek o nich mówić. W deblu też spore sukcesy - finał French Open i półfinał US Open. Aktualnie jest juniorskim numerem jeden, więc czegoś od tej zawodniczki można wymagać. 180cm wzrostu, więc ogólnie niezłe warunki fizyczne. Dulko 10cm niższa. Argentyna powinna już odpaść, Poutchek troszkę w prezencie podarowała jej ten mecz. Dulko 6 razy przełamana na 15 gemów (6/16 przełamała rywalkę), 59% po swoim podaniu wygranych piłek i 47% po podaniu rywalki. Rus przełamana raz, łamała Wickmayer 4 razy, ale ogólnie dała 6 szans na przełamanie. 7asów, 6 df (i tak nieźle, bo punkt do przodu, a np.Belgijka 4asy, 14df). 64% pilek wygranych po swoim podaniu, 41% po podaniu Yaninki. Ogólnie nieźle, bo tych 5 szans, które Holenderka dała rywalce - były w pierwszym secie. No cóż, widzimy dobry materiał na dobrą zawodniczkę. No i ważne jest to, że to leworęczna zawodniczka. Przejrzałam filmiki z jej meczów na youtube i przyznam, że ma troszkę dziwny forhend, ale jak widać skuteczny. Także wydaje mi się, że jak De Brito (i inne nowe juniorki) albo wygra, albo wysoko przegra. Wiele wskazuje jednak na to pierwsze, bo Giseli nawierzchnia wcale nie sprzyja.

Bohdan Ulihrach - Jerzy Janowicz 2 @2.37

Na sam początek http://www.youtube.com/watch?v=flovd_WL1S4 :) dekoracja po finale panów z tegorocznego juniorskiego French Open. Jak łatwo się domyślić, ten wyższy, to Polak, nie mogę się doszukać, ile centymetrów ma Yang, ale to ogólnie ścisła juniorska czołówka. Jeśli chodzi o Jerzyka, to fani tenisa niewiele o nim wiedzieli, dopóki nie doszedł do finału US Open juniorskiego w 2007 roku, w Orange Bowl zaliczył półfinał i w tym roku ćwierćfinał Australian Open i wspomniany finał French Open. A do tego kilka tytułów (dokładnie 3) i kilka finałów. W tym roku dołożył do tego 3 wygrane turnieje z cyklu ITF. We Wrocławiu pokonał Mahuta, ale nie dał rady już Stakhovsky'emu. W Pucharze Davisa pokonał Mirnyia w trzech setach, a w Poznaniu nie sprostał Pashanskiemu. Tyle z tego roku. Zanim wspomnę o Szczecinie, słowo o przeciwniku. 33 lata, zawodnik czeski i w sumie często występujący w Polsce, kiedyś wygrał bodajże we Wrocławiu. W tym sezonie niewiele startował, zaczął dopiero na chwilę przed French Open. No i u siebie w Pradze osiągnął najlepszy rezultat - półfinał, a potem grywał tylko w Europie i tylko na clayu, ale wyżej, niż do ćwierćfinału nie dochodził, częściej kończyło się drugą rundą. W Szczecinie: 2007 - 2 runda, 2006 - finał, 2002 - 2 runda. No i ogólnie 15cm niższy od Janowicza. W pierwszej rundzie dość niespodziewanie Czech odprawił Flavio Cipollę. Najbardziej niespodziewany był wynik, bo tylko gem dla Włocha. Ci, którzy ten mecz widzieli, mówią, że Czech nie grał rewelacji, Włoch po prostu wcale nie chciał tego wygrać. Za to Janowicz z Vankiem zaprezentował kapitalny serwis. Przy pierwszym podaniu nie miał Vanek dużo do gadania, systematycznie ponad 200km/h, a w krytycznych momentach serwis nie zawodził. No i przede wszystkim Janowicz nie jest drugim Karlovicem, rusza się lepiej po korcie i mimo wszystko ma bekhend. Jeszcze słowo z oficjalnej strony: Podczas wieczornej epoki lodowcowej w Szczecinie na korcie centralnym wypiętrzyła się dwumetrowa góra - w dodatku potrafiąca grać w tenisa. Jerzy Janowicz smeczuje chyba z jeszcze wyższego pułapu niż atakuje Mariusz Wlazły. Cały Szczecin kibicuje mieszkańcowi Łodzi.

źródło: betonline.net.pl


Yanina Wickmayer - Arantxa Rus - 2 - 2.9

Zwyciężczyni juniorskiego, tegorocznego Australian Open - Holenderka Arantxa Rus. Chyba troszkę niedoceniona przez bukmacherów. Na razie na koncie bilans 26-12, a w tym sezonie pokonała już Olivię Sanchez, Michelle Larcher De Brito, Tsvetę Pironkovą, Lucie Hradecką Albertę Brianti, Julianę Fedak. W finale Australian Open pokonała Jessicę Moore, wygrała 3 ITFy w grze pojedynczej i 1 grze podwójnej. W tym roku skończy 18 lat, ma 180cm i co najważniejsze - jest leworęczną zawodniczką. O Yanince już usłyszeliśmy w tym sezonie. Rok starsza Belgijka wygrała 8 ITFów w grze pojedynczej. Jej największym sukcesem w turniejach WTA jest finał w Birmingham, gdzie przegrała po zaciętej walce z Kateriną Bondarenko 6:7, 6:3, 6:7. Po tym sukcesie jakieś przełamanie w grze Belgijki i cisza. Szybka porażka w Wimbledonie (kontuzja), łatwo w Palermo z Chakhnashvili, szybko z Santangelo w Portoroz i szybko w Sztokholmie z Szavay. Próbowała coś zmienić w challengerze w Monterrey - wygrała z trzema mało znanymi zawodniczkami i poległa z Rybarikovą. W Cincy pokonała z Bardiną i bez walki przegrała z Mauresmo. Podczas US Open urwała seta Srebotnik, by dwa kolejne oddać bez większej walki. Rus ostatnio zrobiła sobie przerwę, US Open nie wygrała, ale była tam faworytką. Generalnie w juniorskich rozgrywkach odgrywała ostatnio główne role, więc chyba czas na błyśnięcie w tenisie już profesjonalnym. Na dywanie na początku sezonu walczyła bardzo równo z Jeleną Jankovic, a Wickmayer po sukcesie na trawie, jakoś nie może wrócić do tamtej dyspozycji. Może, może...?

Daniela Hantuchova - Francesca Schiavone - 2 -

Słowaczka chyba niekoniecznie lubi grać z Włoszką, bo grały ze sobą już 4 razy i tylko raz udało jej się zwyciężyć, w zeszłym sezonie, kiedy to grała najlepszy turniej w karierze podczas Indian Wells. Poprzednie mecze były wcześniej, ale zawsze dwusetówki.
10/2007 WTA Indian Wells (USA) Hard Daniela Hantuchova Francesca Schiavone 6-2 7-6(3) Third 1.65 -
2.24
44/2002 WTA Fed Cup, SVK-ITA 3-1 (ESP) I_Hard Francesca Schiavone Daniela Hantuchova 7-6(1) 6-1 1/2
6/2002 WTA Paris (FRA) I_Hard Francesca Schiavone Daniela Hantuchova 6-2 7-5 Second
19/2001 WTA Berlin (GER) Clay Francesca Schiavone Daniela Hantuchova 7-5 7-6(7) Qualifying
Bardzo słaby sezon w wykonaniu Hantuchovej, a szczególnie druga część. Sporo razy już o tym pisałam, więc spójrzmy tylko na ostatnie spotkania. W Pekinie przełamała się i pokonała Sugiyamę, ale poległa z Wozniacki. W New Heaven ledwo wygrała z Govortsovą, by po chwili przegrać z Cornet. W US Open szybko przegrała z Anną-Leną Groenefeld. W turnieju na Bali odprawiła Savchuk, ale potem męczyła się z Chan, by w półfinale (ta, bo pierwszą rundę miała wolną, ale patrząc na obsadę, to ten półfinał wielkim wyczynem nie jest) zejść z kortu ze spuszczoną głową po meczu z Paszek. Jeśli chodzi o Włoszkę, to ciężko się z nią gra, bardzo waleczna i groźna, właściwie na każdej nawierzchni. Doświadczyła tego Radwańska w Pekinie. Ogólnie sezon średni, ale poprzedni też na taki się zapowiadał, mimo to końcówkę miała naprawdę dobrą. W tym sezonie 3 runda Australian Open, półfinał w Dubaju, 4 runda Indian Wells, 3 runda French Open, 3 runda Pekinu i ćwierćfinał Bali. Porażki, które bolą, to na pewno ta z Harkleroad na trawie (ale trzeba przyznać, że trawa to jej najsłabsza nawierzchnia) i US Open z Keothavong. W Bali rozprawiła się z Amanmuradovą, by przegrać z Petrovą. Ogólnie sprawa wygląda tak, że Hantuchova nie jest w optymalnej dyspozycji, co zresztą widać po kursach, bo normalnie powinno być około 1.3-1.4 na Danielę, ale Słowaczka po kontuzji przed French Open nie rozegrała żadnego spotkania, po którym można stwierdzić, że wraca do formy. Mam nadzieję, że Włoszka to wykorzysta.

Giancarlo Petrozzuolo - Matteo Marrai - 1 - 1.45

Dwóch Włochów we włoskim turnieju. Giancarlo numer 267, Matteo numer 276. Ale spokojnie - wysoki ranking Marraia spowodowany jest niezłym występem w Barcelonie - przeszedł kwale, gdzie pokonał Ledovskih'a i Golubeva (tak, to ten, co wyeliminował z US Open Michała Przysiężnego), by w turnieju głównym już nie dać rady Martinowi. W kwalach w Rzymie walczył z Cuevasem, nie dał rady. To jego 4 turniej z rzędu, ale w ciągu tych 3 minionych tygodni wygrał tylko jedno spotkanie - z Konstantinem Kravchukiem w Cherkassy, by potem przegrać z atomowym Brandsem. W Genewie urwał dw gemy Schukinowi, a w Sevilli poległ z Crugnolą. Giancarlo starszy od swojego kolegi o 6 lat, dobre wyniki na hardzie i na clayu, startuje wyłącznie w challengerach. W tym sezonie ćwierćfinał w Alessandrii, a ogólnie musiał się przebijać przez kwale i tam odpadał w pierwszych/drugich rundach. Ostatnio już wyniki lepsze. Ćwierćfinał w Istanbule na hardzie, ćwierćfinał w Genewie na clayu, no i tydzień temu finał w Ljubljanie. Na liście pokonanych znajdują się: Peter Luczak, Robin Haase, Juan-Pablo Brzezicki, Jeremy Chardy, Sergei Bubka, Adrian Cruciat, Alexandre Sidorenko, Sebastian Decoud, Boris Pashanski. No ogólnie nazwiska znane z challengerów, a niektórzy nawet z turniejów wyższej rangi. Dużo bardziej ograny ten starszy z Włochów i liczę na jego doświadczenie.

źródło: betonline.net.pl

Amanmuradova A. - Koryttseva M. - 1 - 1.75 {expekt}

Dwudziestoczteroletnia reprezentantka Uzbekistaniu, mierząca 190cm wzrostu zmierzy się z rok młodszą reprezentantką Ukrainy - Marią Koryttsevą, niższą o 22cm. Jeśli chodzi o Ukrainkę, to ciężko doszukać się jakiegoś fascynującego zwycięstwa. Owszem, w tym sezonie pokonała Errani, Dechy i Wozniacki. Tylko, że poza Dechy - te mecze były na clayu. Porażkę Wozniacki również da się wytłumaczyć - ona nie musiała grać na maxa, bo to był jeden z ostatnich turniejów na clayu, bezsensownie wciśnięty do kalendarza między Wimbledonem a US Open. Ogólnie Ukrainka na clayu ma coś do powiedzenia, bo ogólnie nie ma zbyt dobrych warunków fizycznych, a co za tym idzie - jej podanie nie jest wymagające dla przeciwniczki. Życiówka na hardzie nie jest zbyt imponująca, bo ma bilans ujemny. W Sztokholmie druga runda (2 gemy urwała Radwańskiej), w Pekinie druga runda (w pierwszej pokonała Obziler w trzech setach) i US Open pierwsza runda z Tati Perebiynis (w dwóch setach). Uzbeczka jest dużo lepszą zawodniczką, ma pewniejsze podanie, poza tym mocno pomagają jej warunki fizyczne. No i ze względu na to, najlepsze wyniki osiąga oczywiście na hardzie. W tym roku półfinał w Pattayi, w Istanbule (akurat na clayu) i na koncie kilka miłych zwycięstw: Szavay, Krajicek, Rezai, Petrova, Wickmayer. Widziałam ją w spotkaniu z Dementievą podczas US Open i zrobiła naprawdę dobre wrażenie. Wyczuwała słabe punkty przeciwniczki i co najważniejsze - potrafiła to wykorzystać. Brakło trochę doświadczenia, nie oszukujmy się - Elena jest znakomitą zawodniczką i po prostu sprężyła się w końcówce. Ogólnie Akgul ma pecha przy losowaniach, stąd dość przeciętny bilans, ale nie przegrywała ostatnio na hardzie z zawodniczkami pokroju Koryttsevej. Schiavone (x2),Dementieva, Safarova, Petrova czy Bartoli - no jednak, nie byle kto. Tym razem losowanie lepsze, powinna wykorzystać, bo na tej nawierzchni na pewno jest lepsza.

źródło: betonline.net.pl

1 2 3 4 5 Następne >

Wybierz blog:

02.10.Peng - Rus2
Kurs: 4.51Stawka: 1Pinnacle

02.10.Larcher de Brito - Poutchek1
Kurs: 1.5Stawka: 3Ladbrokes



 Kategorie:
Piłka nożna - Europ. puchary-3.00
Piłka nożna - Narodowe-18.25
Piłka nożna - Anglia0.00
Piłka nożna - Szkocja0.00
Piłka nożna - Irlandia0.00
Piłka nożna - Walia0.00
Piłka nożna - Niemcy0.40
Piłka nożna - Austria0.00
Piłka nożna - Szwajcaria0.00
Piłka nożna - Hiszpania0.00
Piłka nożna - Portugalia0.00
Piłka nożna - Szwecja0.00
Piłka nożna - Dania0.00
Piłka nożna - Finlandia0.00
Piłka nożna - Islandia0.00
Piłka nożna - Włochy0.00
Piłka nożna - Francja0.00
Piłka nożna - Holandia1.83
Piłka nożna - Belgia0.00
Piłka nożna - Ukraina0.00
Piłka nożna - Rosja0.00
Piłka nożna - Rumunia0.00
Piłka nożna - Polska-3.00
Piłka nożna - Chorwacja0.00
Piłka nożna - Słowenia0.00
Piłka nożna - Grecja0.00
Piłka nożna - Turcja0.00
Piłka nożna - Argentyna0.00
Piłka nożna - Brazylia0.00
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Japonia0.00
Piłka nożna - Bułgaria0.00
Piłka nożna - Węgry0.00
Piłka nożna - Słowacja0.00
Piłka nożna - Inne0.00
Piłka nożna - Czechy0.00
Koszykówka - NBA18.78
Koszykówka - Europa-18.36
Hokej - Europa0.00
Hokej - NHL0.00
Tenis-59.77
Zimowe14.35
Baseball0.00
Żużel0.00
Siatkówka17.31
Ręczna0.00
Motorowe-0.60
Lekkoatletyka-3.00
Kolarstwo0.00
Inne17.43

 Miesiące:
październik 20080.00
wrzesień 20087.09
sierpień 2008-38.17
lipiec 2008-32.90
czerwiec 2008-19.33
maj 20083.37
kwiecień 2008-9.12
marzec 2008-7.42
luty 200830.00
styczeń 200832.20
grudzień 20073.75
listopad 2007-6.41
październik 20071.04
    © 2000-2007 BET1x2.NET Wszelkie prawa zastrzeżone.
Filip Sosnowski - bet1x2 @ bet1x2.net
administrator: walendowski.com